piątek, 11 lutego 2011

Ostatni


Długo musiał czekać, aż się za niego zabiorę.
Kiedy już się wzięłam, wcale lepiej nie było. Wyjątkowo długo mi się go haftowało, ale wreszcie wczoraj pojechał wraz z jedenastoma swoimi kolegami do swojej właścicielki
A oto i ten, który spędzał mi sen z powiek od listopada bodajże ;O)


I cała "12" w komplecie


W ramach przeprosin za zwłokę, wykonałam dla Ani malutkie kolczyki frywolitkowe


Mam nadzieję, że się spodobają i łaskawszym okiem spojrzy na to moje opóźnienie :O)

10 komentarzy:

ulaj pisze...

Piękne, troszeczkę zazdroszczę nowej właścicielce :)

Mysia pisze...

Kiniu kotek przecudny, zresztą tak jak cała kompania ;o) Kolczyki śliczne i takie delikatne ;o)

Aneladgam pisze...

Najważniejsze, że zmogłaś kota w końcu :) A kolczyki są tak PIĘKNE, że skruszyłyby serce każdej kobiety, jestem pewna. To bardzo miły gest z Twojej strony, a kolory wybrałaś prześliczne. Uściskaj synka jutro ode mnie, powiedz kiedy zleciały te lata :) A Ty wiecznie młoda :)

Aploch pisze...

Gratuluję ukończenia RR :)

Asia pisze...

Kotek wyszedl sliczny:)kolczyki cudne:)napewno sie spodobaja:)
Pozdrawiam Asia

eda-1 pisze...

Jak to fajnie zobaczyć już gotowy kalendarz:) Kotek słodki, a kolczyki - cóż, każdy by pragnął takiej zwłoki;)

Aba pisze...

gratuluje zakończenia pracy :)
Kolczyki milusie,na pewno spodobają się przyszłej właścicielce :)

Magiczna Fabryka pisze...

Hafty i kolczyki marzenie :)

Dendrobium pisze...

Kalendarz bardzo ładny, a kolczyki przecudne!!!!!!
Pozdrawiam ciepło)

Nerula pisze...

W całości kalendarz prezentuje się rewelacyjnie. Twoje kolczyki, jak zwykle mnie zachwycają swoim pięknem.