Dzisiaj będąc w szkole u chłopaków dowiedziałam się, że u Mateusza jest konkurs pt. "4 pory roku w bukietach". Problem w tym, że prace trzeba oddać do jutra.
Niby wiadome o konkursie od zeszłego tygodnia, ale Matiś akurat chorował. Pani wychowawczyni przypominała o tym fakcie na poniedziałkowym zebraniu...ale ja akurat wtedy byłam na zebraniu w zerówce Marka.
Ale nie poddaliśmy się z synusiem i stworzyliśmy takie cóś
Pomysł zaczerpnięty od Coloriny. Mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe :O)
Muszę tylko dodać, że praca w 90% jest wykonana przez mojego pierwszoklasistę. Ja tylko przebijałam kwiatuszki szpilkami i wyłożyłam doniczkę sizalem.
Mam nadzieję, że ten nasz wytwór spełni wymogi konkursu.
Choć ja w zasadzie już wygrałam...jeszcze nigdy nie udało mi się syna tak wciągnąć w jakąś pracę.
Nawet małżonek był zdziwiony ;O)






