Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Koralikowa Hello Kitty


Mała bransoletka dla, nie takiej już małej, Jagódki :o)
Mam nadzieję, że dziewczę zadowolone z biżuteryjki :o) Podobno lubi Hello Kitty ;o)




Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, ale robione telefonem :o( Padł mi aparat - pora zaopatrzyć się w jakiś nowy ;o)

czwartek, 19 września 2013

Koralikowo


Mama poprosiła o bransoletkę dla swojej przyjaciółki. W niebieskościach na dodatek...


Prosta, ale niestety niebieskich koralików u mnie niedostatek :O)

wtorek, 10 września 2013

Może tak, może nie


Sama jeszcze nie wiem, czy moje pojawienie się tutaj zwiastuje powrót na dobre, czy też tylko na chwilę.
Ale korzystając z "weny" blogowej spróbuję co nieco nadrobić.
Nie będzie tego wiele, bo też i lenistwo robótkowe mnie ogarnęło, nie mniej jednak coś się tam w międzyczasie wytworzyło :O)
Dzisiaj komplecik dla siosty mej Edytki poczyniony


Eda chciała tylko kolczyki, ale że był to prezent urodzinowy wydały  mi się za skromne, więc dorobiłam wisior :O)

piątek, 11 stycznia 2013

Idąc za ciosem


Rozochociłam się robiąc bransoletkę i kolczyki.
Stwierdziłam, że nie taki diabeł straszny...
Sznur koralikowo-szydełkowy poznałam, kulki koralikowe też już robiłam...przyszła pora na jakiś naszyjnik


Nie wiem dlaczego, większość moich wytworów koralikowych jest w zieleniach....
Dziwne tym bardziej, iż kolorystykę dla siebie wybrałabym zupełnie inną.
Cóż ...jedynie słuszne kolory to róż i fiolet...czy też fiolet i róż....
No dobra nie będę ograniczona...dołożę jeszcze turkus i biel.
W skrajnych przypadkach jeszcze pomarańcz.
O rany...gama kolorystyczna mi się rozszerza....

czwartek, 10 stycznia 2013

Zachcianki...

Miewam takowe...i to często.
A w dziedzinie rękodzieła...zastraszająco często.
Zwłaszcza jeżeli dziedzina takowa jest dla mnie podwójnie skomplikowana.
Dlaczego podwójnie?!
A dlatego, iż tak w beadingu, jak i w szydełkowaniu ledwo, ledwo raczkuję, a porwałam się na sznur koralikowo-szydełkowy.
Nie ma to, jak komplikować sobie życie.
Powstał malutki komplecik


Nooooo... nie będę ściemniać...dumna jestem z siebie, że przynajmniej przypomina to, co zamierzyłam zrobić ;O)

środa, 21 marca 2012

Urodzinowe


Niedawno Dorotka obchodziła urodziny.
Z tej okazji przygotowałam dla niej skromną karteczkę oraz zawieszkę


Nie mogło zabraknąć "wypieków" :O)

sobota, 25 lutego 2012

Krótka przerwa


od haftów musiała nastąpić :O)
Zmęczenie materiałem było już na tyle duże, że najlepszym lekarstwem było ...spróbowanie czegoś nowego.
Znalazłam kursik Weraph na koralikową kuleczkę, wyjęłam więc drobnicę i ....


powstała zawieszka do komórki.
Kolorystykę ustaliła moja mama, która jak tylko się dowiedziała, co chcę wypróbować powiedziała, że będzie dla niej ;O)
Dorzuciłam do kuleczki koliberka i gotowe.

sobota, 7 stycznia 2012

Maleństwo


Ta zaległość jest chyba najstarsza, bo z początku grudnia :O)
Wtedy to, na prośbę koleżanki, robiłam maliznę straszną


Maleńka karteczka z pudełeczkiem i zawieszka serduszko :O)

sobota, 24 września 2011

Dotarły


Przesyłki z mojej szybkiej niespodzianki są już u dziewczyn, więc mogę pokazać, co oprócz oliwkowych naparstków pojechało do zwyciężczyń.


Do paczuszki chciałam dorzucić coś robionego własnymi ręcami, poszperałam po blogach dziewczyn i natknęłam się na ich ulubione owoce ;O)
Na szybko powstały małe zawieszki


Miał być arbuz i truskawka...
Jednak kiedy je zrobiłam i spytałam małżonka "Co to jest?" nie wymienił żadnego z nich ;O)
Więc już sama nie jestem pewna, czy oby na pewno to takie owocki :O)

wtorek, 6 września 2011

Serduszka


Wyplotłam dwa malutkie, no dobra nie aż tak malutkie, serduszka


Jedno już trafiło do fantastycznej osoby :O)
Aniu, cieszę się, że Ci się podoba :O)


Bardzo dziękuję za wszystkie oddane do tej pory głosy i...proszę o jeszcze ;O)

niedziela, 21 sierpnia 2011

No i się zaczęło...


...od jednego


Ale jak to ze mną i z moimi synusiami bywa, tak nam się spodobało, że na jednym się nie skończyło


Zapierałam się nogami i rękami przed tą techniką, a jak spróbowałam to się jej oprzeć nie mogę...już wyplatam inne dziwaki ;O)