Pokazywanie postów oznaczonych etykietą needlepoint. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą needlepoint. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 lipca 2010

SAL - Bookmark Butterflies - części 4 i 5 - koniec


Udało mi sie skończyć.
Z efektu jestem średnio zadowolona, a to za sprawą braku u mnie dwóch multikolorowych mulin anchora.
Najpierw zabrakło 1344.
Motylki wyhaftowałam zatem 1308 oraz jakąś czerwienią jannlyn.
Kwiatuszki na tylnej stronie chciałam wyhaftować tylko 1308...niestety w trakcie haftowania okazało się, że i tej braknie. Dobrze, że przezornie zaczęłam haftować na zmianę raz dół, raz góra.
Tym sposobem środkowe haftowałam czerwienią.
Całość prezentuje się tak


Obydwie części poprostu zszyte ze sobą bez żadnych dodatków ;o)

poniedziałek, 12 lipca 2010

SAL - Bookmark Butterflies część 3


Urlop został przymusowo przerwany przez chorobę syna. Ale cóż zrobić, bywa czasem i tak.
Dobrze, że nie bylismy gdzieś daleko tylko 140km od Krakowa nad zalewem Chańcza.
Syn ma się zdecydowanie lepiej, dzisiaj byliśmy się skontrolować u lekarza i ...wracamy nad jeziorko ;o)
Na szybko pokazuję trzecią część zakładeczki SALowej


Przy następnych częściach będę musiała wprowadzić nowe kolory...niestety w mojej pasmanterii nie ma koloru 1344 anchora którego do tej pory używałam do wyszycia kwiatuszków.
Trzeba zatem poradzić sobie inaczej ;o)

Po powrocie zastałam w domu coś jeszcze ... czekałam na mnie już przesyłka od Grażynki, a w niej prześliczna, fioletowa torebka w motylki.
Ale to nie wszystko ...o ile torebka zaskoczeniem nie była tak już kosmetyczka, którą Grażynka dołożyla do kompletu była wielką niespodzianką.
Całość jest poprostu rewelacyjna.
Muszę przyznać, że zdjęcia nie oddają w pełni ich uroku.
Kolory na żywo są zdecydowanie bardziej intensywne


Grażynko jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję!!!!

piątek, 2 lipca 2010

SAL - Bookmark Butterflies część 2


Wczoraj przysiadłam na godzinkę i mam już gotową drugą część zakładeczki




W dalszym ciągu używałam muliny Anchor kolor 238, w końcu to ma być ogród dla motylków, więc zielony wydaje mi się odpowiedni ;o)
Tkanina wymęczona na maksa, ale nie umiem i nie lubię haftować bez tamborka.
Mam jednak nadziejęże po praniu i prasowaniu będzie ok ;o)

czwartek, 1 lipca 2010

SAL - Bookmark Butterflies - część 1


Podjęłam SALowe wyzwanie Olgi .
Od dawna podziwiam jej prace i chciałam wziąć udział w jakiejś zabawie przez nią organizowanej, ale zawsze sę spóźniałam.
Tym razem zdążyłam.
Na dodatek temat "Motylki" bardzo mi odpowiada, zakładka również.
Wczoraj przysiadłam i 1 część mam gotową

Dane techniczne:
tkanina hardanger 22ct kolor ecru
mulina Anchor kolor 1344 oraz 238
Idę szukać drugiej części :0)

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

SAL needlepointowy


Od dawna chciałam spróbować needlepoint. Pierwszą malutką próbę miałam z jajkami "Mimoza".
Bardzo mi przypadła do gustu ta technika.
Dlatego postanowiłam spróbowac swoich sił w SALu zorganizowanym przez fantastyczne dziewczyny:
Aploch, Madziulę i Yenulkę.
Wykonały kawał dobrej roboty zakładając bloga, pozwoliły mniej obeznanym zapoznać się z tematem, przybliżyły tajniki needlepointa.
Za to bardzo serdecznie Wam dziewczyny dziękuję!!!
Do zabawy dołączyło się już calkiem sporo osób, a mamy nadzieję, że będzie nas jeszcze więcej.
To jest niesamowite, jak różnią się poszczególne prace miedzy sobą, a przecież wykonane z tego samego schematu.
Ja na dzień dzisiejszy jestem na bieżąco, bo mam ukończony miesiąc kwiecień
Teraz czekam na maj i kolejny fragment to wyhaftowania.

Serdecznie zapraszam do zabawy tych, którzy się jeszcze nie zdecydowali :0)

sobota, 10 kwietnia 2010

???


Przyznam, że mam problem z tytułem...
A to za sprawą tajemniczych dziewczyn Aploch, Yenulka i Madziula, które wreszcie wyjawiły sekret :0)
Przyznam szczerze mnie z podekscytowania dalej serce wali jak młot.
To co zobaczyłam przeroslo moje wyobrażenia i calym sercem jestem z dziewczynami i bardzo mocno trzymam kciuki za szybki rozwój projektu.
Niniejszym ja rownież zapraszam na stronę



Przyznam, że mam pewne obawy jeżeli chodzi o moja osobę...czy ja dam radę.
Dziewczyyny tworzą takie cuda...ale raz kozie śmierć, jak sie uczyć to od najlepszych :0)