Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 lipca 2012

Ciężko się zmobilizować


Powroty z urlopu zawsze są ciężkie.
Za nic nie mogę się zebrać, żeby coś napisać.
Zwłaszcza jak ponad dwutygodniowy wypoczynek kończy się chorym gardłem i zapchanym nosem :O(
Ale żeby sobie jakoś osłodzić chorowanie w środku lata wracam jeszcze do ostatnich dni przedurlopowych :O)
Wybrałam się wtedy na wystawę patchworku w Centrum Sztuki Współczesnej Solvay w moim rodzinnym Krakowie :O)


Na wystawie nie znalazłam się przypadkiem....ale kto i co było powodem (oprócz oczywiście chęci obejrzenia wspaniałych patchworkowych prac) mojej obecności tam....innym razem ;O)

niedziela, 22 stycznia 2012

Pod ziemią


Znów była u mnie dłuższa przerwa.
Tym razem spowodowana była częściowo chorobami moich synów.
W zeszłym tygodniu, na szczęście, byli zdrowi, jednak ich częste choroby przysparzały nam sporo zmartwień, dlatego zdecydowaliśmy się jeździć na zjazdy inhalacyjne do Kopalni Soli w Bochni.
I tak cały tydzień chłopaki miały do dyspozycji boisko


mini plac zabaw


oraz 140-sto metrową zjeżdżalnię


Mieli też ćwiczenia z fizjoterapeutką


po których dzieciaki grały w zbijanego, krowę, czy inne gry, które pozwalały im się wybiegać i wykrzyczeć.
A wszystko to 223 m pod ziemią :O)

czwartek, 5 stycznia 2012

33


Ta liczba sprawiła, że od samego rana docierają do mnie zewsząd życzenia, dowody sympatii, pamięci o mojej skromnej osobie.
Bardzo, ale to bardzo dziękuję za wszystkie razem i za każde z osobna.
Zapraszam zatem na tort


na którym przysiadł elf motyli


o magicznych skrzydełkach


a te chwile magii oczywiście dzięki Dorotce
Zapewniam, że smakuje co najmniej tak dobrze, jak wygląda.

Dorcia - wielki buziol :O)

poniedziałek, 31 października 2011

Króciutko


Dzisiaj tylko dwa słowa.
Padł dzisiaj 3000 komentarz, a jego autorką jest (po kliknięciu na zdjęcie powiększy się ;O))


KULINIA!!!!

Dziękuję wszystkim za tyle ciepłych słów, które u mnie zostawiacie. To jest największe wyróżnienie.

Marzenko, adres mam, niespodziankę postaram się wysłac jeszcze w tym roku :O)

sobota, 29 października 2011

TUSAL październik 2011


Spóźniona jestem...nie tylko z TUSALem...generalnie ze wszystkim


Powody opóźnień wszelakich są dwa.
Jedno nieprzyjemne - wiruchy atakujące żołądki moich młodszych.
Drugie już przyjemne - 12.10. powiększyła się nasza rodzinka :O)
O całe 8 szt ;O)
Nasza Mufa (owczarek niemiecki) została mamą 5 dziewczynek i 3 chłopców :O)


Mam nadzieję, że to lekkie opóźnienie zostanie mi wybaczone ;O)

niedziela, 19 czerwca 2011

Takie trzy i jeszcze coś


Jakiś czas temu uszyłam jeszcze trzy chusteczniki z kieszonką na "coś więcej".
Oczywiście żadnego u mnie już nie ma...nawet na blogu.
Pora zatem nadrobić kolejne zaległości.

Moje ulubione połączenie tkanin z Robinka oraz lnu w kolorze natural ;O)

Dzisiaj mieliśmy też domowe święto, jakimi były (są) urodziny mojego ślubnego.
Odkąd mam przyjemność znać Dorotkę i smakować oraz podziwiać jej wypieki, w taki dni zawsze w domu cieszymy nasze zmysły jej twórczością


Dla miłośnika rybek mogło być tylko akwarium. W domu mamy trzy sztuki, ale morskiego ani jednego ;O)
Według mnie i całej mojej rodziny Dorotka to prawdziwa artystka.
Moje umiejętności przy tym to mały pikuś...

wtorek, 26 kwietnia 2011

Jeszcze przed Świętami


Spotkały mnie trzy niespodzianki.
Pierwsza już na spotkaniu robótkowiczek krakowskich.
Dostałam prześliczne kolczyki od Mariny, które są dziełem jej męża :O)


Druga to wygrana u Eli.
Fantastyczne kurki wraz ze śliczną karteczką dotarły do mnie, jakby na pocieszenie, w dniu dla mnie dość bolesnym....w sensie dosłownym - ból fizyczny :O)


Kurki oczywiście właścicieli znalazły błyskawicznie :O)
A trzecia to upominek od Cross stitchera :O)
Za opublikowanie mojej pracy :O)


Wszystkie te niespodzianki przyczyniły się do umilenia mi przedświątecznych przygotowań :o)

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Chwalę się i nie się


Zacznę od tego nie się ;O)
Dokładnie to chwalić będę Colorinę i jej niezmierzone talenty scrapowe.
Zamówiłam u tej zdolnej kobitki księgę gości weselnych dla mojego szwagra i jego przyszłej żony.
Podziwiałam już dzieło jej rąk na zdjęciach, jednak w rzeczywistości jest jeszcze piękniejsze.
Aż mi szkoda, że ja już po ślubie...prawie 11 lat :O)
I nie mam takowej, myślę, że będzie dla "młodych" świetną pamiątką


A już dla mnie osobiście w paczce znalazłam takie cudeńka


Eluniu - dziękuję Ci z całego serca, nie wiem jak zdolam Ci się odwdzięczyć. Jestem wprost w niej zakochana :O)

A co do się...
Dzisiaj wyjęłam ze skrzynki nowy numer Cross Stitchera


A w środku znalazłam lawendowy komplecik, który robiłam dla Pysi


Muszę przyznać, że miło jest oglądać swoje prace w czasopiśmie robótkowym :O)

wtorek, 1 marca 2011

Chojrakiem być :O)


Właściwie to tym chojrakiem byłam do wczoraj, kiedy wybierałam się na warsztaty zatytułowane "Biżuteria szydełkowa z drucika".
No szydełko mi może nie jest bliskie, ale nieznane też nie. Wszak półsłupkami robić nie trudno, a nawet równo wychodzi.
Tak myślałam do wczoraj, gdy szydełko w mojej ręce poznało materiał w postaci drucika ;O)
Krzywe efekty zmagań widać na załączonym obrazku


Powiem szczerze - pierwowzór bardzo mi się podobał, ale chyba nie na moje siły dążyć do oryginału ;O)

wtorek, 11 stycznia 2011

Blog roku 2010


Jako, że się zgłosiłam do konkursu, to wypadałoby się zareklamować :O)
Od dzisiaj można oddawać swoje glosy na ulubione blogi.
SMSy wysyła się pod numer 7122
Jeżeli ktoś ma chęć oddać swój głos na mnie w treści wpisuje H00490 (H zero zero cztery dziewięć zero - wszystko bez spacji)
Będzie mi niezmiernie miło :O)
Koszt smsa to 1,23zł

sobota, 1 stycznia 2011

Nadrabiam dalej....


"Wykończony" anioł z warsztatów ceramiki, w których brał udział mój Matik

Mieliśmy jeszcze jedną ozdobę świąteczną wykonaną przez naszego zerówkowicza

Ale to w dalszym ciągu nie koniec zaległości...

środa, 17 listopada 2010

Dzisiaj...


...bo będzie o dniu dzisiejszym.
DZISIAJ zeróweczka mojego średniego obejrzała wystawę "Instrumentów dawnych" w Dworze Czeczów.
Ja wybrałam się, jako opieka ;o)


Ilość eksponatów jest imponująca, tym bardziej, że należą one do jednego właściciela.

DZISIAJ tuż po oglądnięciu wystawy, w tym samym Domu Kultury, dzieciaki miały zaplanowane  zajęcia z ceramiki. Na efekt końcowy przyjdzie jeszcze poczekać - prace zostały do wypalenia i szkliwienia.
Ale jak na razie wygląda to tak... chyba nieźle ;o)

Pierwszy od prawej to aniołek wykonany przez mojego Matika :o)

Ale DZISIAJ też przyszedł nowy numer Cross Stitchera


No i w sumie nie byłoby w tym nic dziwnego...ale osoby, które pamiętają ten wpis, będą od razu znać powód mojego dobrego humoru


 Miło mi z tego powodu....nie powiem ;o)