sobota, 1 stycznia 2011

Nadrabiam dalej....


"Wykończony" anioł z warsztatów ceramiki, w których brał udział mój Matik

Mieliśmy jeszcze jedną ozdobę świąteczną wykonaną przez naszego zerówkowicza

Ale to w dalszym ciągu nie koniec zaległości...

3 komentarze:

Kulinia pisze...

zdolnego masz synka, po mamusi ;) Musze tez pochwalic sie stroikiem zrobionym przez core.

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

Aneladgam pisze...

Musisz być dumna z synka :) Anioł śliczny!

Colorina pisze...

byłam bardzo ciekawa tego aniołka...śliczny a stroik jaki piękny...my z Majką od wczoraj przeżywamy farbki witrażowe w pisakach...super sprawa...skuś się bo u nas mega zabawa i jaka radocha:))