Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fauna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fauna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2012

Smocze walentynki


Mój M., podobnie jak ja, jest miłośnikiem fantasy.
Na walentynki powstała dla niego frywolna zakładka...dziwne połączenie facet i frywolitka...ale w takim wydaniu może ujdzie


Smoczysko wykonane według tego wzoru, miało być całe czarne, ale z okazji święta zakochanych przemyciłam czerwieni kawałek ;O)
Do smoka miał być dodany "Taniec ze smokami cz.2" George'a R.R. Martina...ale nie zdążyli z drukiem przed 14.02 :O)


Śnieg...fajna sprawa, ale gdy siedzimy na polu trochę dłużej, to moja psica wygląda tak...


Po szaleństwach trzeba się posiłkować letnią wodą, aby to z niej odmrozić :O)

środa, 4 stycznia 2012

A to jeszcze raz


Przed Świętami na prośbę mojej teściowej powstała jeszcze jedna frywolitkowa bombka.
Taka sama jak dla Jasmin.
Stuningowanłam tylko do niej tekturowe pudełko :O)


Jak widać niewiele tych bombek było w tym roku. Ale zawsze coś :O)


Moja zwierzyna, która zazwyczaj jest bielusieńka i śliczna


podczas takiej zimy jaką mamy obecnie notorycznie wygląda tak


Na szczęście lubi się kąpać, bo inaczej to bym się chyba załamała :O)

czwartek, 8 września 2011

Wyzwaniowo po raz drugi


Wyzwania biżuteryjne działają na mnie strasznie mobilizująco, a że ostatnio jakoś ciężko mi się zabrać za cokolwiek, tym chętniej biorę w nich udział.
I tym razem popełniłam sutaszowe kolczyki


I ...wygrały :O)


Przyszła też moja wygrana w candy u Malgodi.
Mogłam sobie wybrać nagrodę, ale że sama wygrana była dla mnie wielką niespodzianką, poprosiłam aby i nagroda też nią była.
A dostałam istne cuda, w takich ilościach, że aż ciężko sfotografować :O)


Teraz czekam na wenę twórczą ;O)


We wtorek udałam się ze swą dorastającą sunią do fryzjera :O) Przeszła lekką metamorfozę ;O)
Przed:


Po:


Powiem szczerze, że gdyby nie ona to początek szkoły dla mojego najmłodszego byłby o wiele trudniejszy.

sobota, 25 września 2010

Krakowskie ZOO


Dzisiaj korzystaliśmy (podobno) z ostatnich ciepłych dni.
Zabraliśmy dwóch młodszych do ZOO (starszy zdezerterował ;o))
Chłopaki bardzo zadowolone :o)
Ale nie dziwota, gdyż trafiliśmy na porę karmienia zwierzaków, więc wszystkie powyłaziły z nor i można je było podziwiać w pełnej krasie :o)


"Pośród ogrodu siedzi ta królewska para..." . Ta to właściwie leży ;o)
A inne już chyba po obiedzie, ale jeszcze nie zdążyły się pochować ;o)




Pan paw niewątpliwie piękny...
...niestety teraz nieco wyleniały ;o) 
A ja podziwiałam także florę, równie bogatą jak fauna





No to poszalałam zdjęciowo....mam nadzieję, że nie zanudziłam :o)

środa, 23 czerwca 2010

A dzisiaj o wielu sprawach...


Bo po pierwsze dzisiaj Dzień Ojca.
Ja  dla mojego kochanego tatulka nie mogłam zrobić nic innego jak kolejne ptaszki heritage'owe.
Ma ich już kilka a dalej twierdzi, że mało.
Więc wydzielam, żebym sie później nie musiała glowić nad prezentem. Ale praca nad nimi to czysta przyjemność, więc chętnie się za nie zabieram.
Tym razem obdarowałam go sówkami oraz na dodatek frywolitkowym kwieciem


Bo po drugie ja co prawda ojcem nigdy nie byłam i nie będę, ale i mnie dzisiaj sprawiono przeogromną niespodziankę.
Otrzymałam prezencik od Kamali, u której zapisałam się do zabawy "Podaj dalej".
Nie będę opisywać  tego co otrzymałam, bo moje słowa i tak nie wyraża radości, jaką mi sprawił ten prezent. Poprostu pokażę


Nawet zdjęcia nie oddadzą uroku tego igilniczka. Jest poprostu doskonały!!!

Kamalo, jeszcze raz bardzo, bardzo, bardzo dziękuję!!!!

Bo po trzecie będzie o czymś czym ostatnio "żyją" moi synowie.
Wszystko to za sprawą jednej z naszych przydomowych kurek.
Obdarowała ich...


potomkami, których jest dwóch. Moje chłopaki są wniebowzięte. Takiej radości nawet najbardziej wypasiona zabawka im nie sprawiła.
I od razu dla obrońców praw zwierząt...nie maltretują ich, chodzą tylko i doglądają czy mają co jeść i pić ;0)

środa, 9 czerwca 2010

Zwierzyńcowy wpis


Mój kocur czasem robi się groźny


A to za sprawą innego osobnika, a właściwie osobniczki


A w odwiedziny czasem wpadnie też inna zwierzyna



A teraz wracam do syropu i nalewki z czarnego bzu, którego pozazdrościłam Edzie
A jak pięknie pachnie :o)

czwartek, 25 lutego 2010

Poprostu królik



Tak, tak, w naszym domu pojawił się nowy lokator.
Zajął miejsce po śwince, która niestety zachorowała i nie udało się jej uratować.
Synowie nadali mu imię Puszek, a jako że to ich podopieczny, nie wtrącałam się w proces jego wyboru :0)
Jest fantastycznym futrzakiem :0)


I uwielbia sianko...chyba nawet za bardzo


Fascynacja tym stworzeniem przełożyła się troszkę na robótki...ale, jak widać, naprawdę tylko troszkę ;0)