środa, 9 czerwca 2010

Zwierzyńcowy wpis


Mój kocur czasem robi się groźny


A to za sprawą innego osobnika, a właściwie osobniczki


A w odwiedziny czasem wpadnie też inna zwierzyna



A teraz wracam do syropu i nalewki z czarnego bzu, którego pozazdrościłam Edzie
A jak pięknie pachnie :o)

4 komentarze:

Aneladgam pisze...

Daj mi, Panie, kiedyś zrobić tę nalewkę ;) Czasu, czasu pragnę!
Pozdrowienia dla kiciusia, imponujący jest ;D

eda-1 pisze...

Zwierzaki słodkie:) A bez rzeczywiście ma niesamowity zapach.

Aploch pisze...

A czy kocur nie mógłby się zezwierzyć pod tą wisterią, która przez przypadek nie zawitałaby w kadrze? Zakwitła czy nie? - bo nie mogę usiedzieć .... Uwielbiam to pnącze i tak bym chciała....

Kinia pisze...

No niestety nie zakwitła...musze się z nia drastycznie obejść z początkiem sierpnia i drastycznie ją poprzycinać. Co dla niej i tak bez znaczenia bo rośnie jak szalona, a może wtedy wreszcie wypuści kwiecie...bo tyle lat juz czekam i dalej się nie doczekałam :(