sobota, 19 czerwca 2010

Niespodzianka od Loreny i moje wytwory ...


Wczoraj przyszła niespodzianka od Loreny, u której odgadłam COŚ.
Tym czymś była prześliczna biedronka.
Wpisując komentarz nawet nie myślałam, że mogę coś dzięki temu wygrać.
A tu dostałam takie śliczności


Powiem szczerze, że jestem pod ogromnym wrażeniem perfekcji z jaką Lorena wykonuje hafty. Wszystko takie równiutkie, dokładne...mistrzowsko wykonane. Zdjęcia nie oddają całkowicie uroku tych hafcików.

Loreno, ogromnie dziękuję za niespodziankę!!!

A teraz moje dziwolągi, znowu frywolitkowe...niestety.
Wisior, póki co mój ;o)


I klipsy do naszyjnika, który wykonywałam na zamówienie mamy...klipsy zresztą też ;o)


Ciekawe kiedy wreszcie pokażę coś z haftu...

7 komentarzy:

Ela pisze...

o nispodzianka urocza!!!
wisior mi się podoba:)
a do kompletu to teraz czas na bransoletkę;)

a to "ciekawe kiedy..." to chyba zapowiedź, że już niedługo:)))

Pysiula pisze...

Kiniu piękną niespodziankę dostałaś, ale ten wisior to jest cudo!!! Ja już nie mogę się nachwalić jaka jesteś zdolna, podziwiam Cię i pękam z dumy:)

Sztuka Splotu pisze...

Kiniu, wisior wyszedł znakomicie. Muszę szybko zakupić mój ulubiony labradoryt i upleść taki :)

Dorota pisze...

Lubię Twoje frywolitkowe cudeńka i zawsze z przyjemnością je oglądam :)
Wisior faktycznie przyciąga uwagę. Niespotykany i piękny!

lorena24 pisze...

Bardzo się cieszę że przesyłka dotarła cała i że sprawiła Ci tyle radości:)
Podziwiam osoby które potrafią frywolitkować, Ty robisz przepiękne rzeczy i ślicznie Ci one wychodzą:)

Gazynia pisze...

cudowna niespodzianka!!!! Hafty Loreny sa przepiekne! Wiem, bo też jestem szczęśliwą posiadaczka Jej dzieł:)
Medalion wyglada przepieknie! Jak prawdziwy klejnot!

krywulki pisze...

Śliczny ten naszyjnik :)
Pozdrawiam Szupa