piątek, 19 marca 2010

Próby przywołania wiosny


Zachciało mi się takiej pięknej kolorowej nici, której w sklepie się niestety u nas nie dostanie.
Pobawiłam się w "kolorowanie" i zrobiłam sobie dwie :0)
Z których spróbowałam wczoraj coś wydziubać.
Moje przywoływanie wiosny wygląda tak:




EDIT:
Pojawiły się pytania o kolorowanie nitek, a ja jakoś nie wpadłam na to, żeby od razu napisać, gdzie można znaleźć na to przepis.
A można np. u Gackowej: tutaj i drugi sposób tutaj

15 komentarzy:

Truscaveczka pisze...

Fantastyczne! Czy mogę Cię dopisać do zabawy w zaklinanie wiosny? :)

Kinia pisze...

Jak najbardziej :) Może jak będzie nas więcej, to ta wiosna zagości na dobre ;)

Carpediem pisze...

Piękne, takie optymistyczne!
Kiniu, jak się bawi w kolorowanie nitki?

Ata pisze...

Jakie śliczne! Jak Ty czarujesz niteczki, że takie Ci śliczne kolorowe wychodzą?

eda-1 pisze...

Śliczne, tym bardziej, że kolorowa niteczka też jest Twoim dziełem!

Dorota pisze...

Aż miło popatrzeć na takie tęczowe cacuszka! Podziwiam Twoje umiejętności :)

pkela pisze...

Już napisałam, gdzie trzeba: CUDNE!

rosse5 pisze...

Ale piękne!! Kiniu, prawdziwe cuda tworzysz, oczu oderwać nie można...A te kolorki no cudne ci po prostu wyszły...

Pozdrawiam:)

Ata pisze...

Kiniu! Dziękuję za odpowiedź ;-)

AgnieszkaMD pisze...

kolczyki są przepiękne i jak super pofarbowałaś sobie nici :)

Pysiula pisze...

Kiniu czaruj bo Ty Czarodziejka jesteś:) i cuda robisz i wiosnę zaklinasz;)

suriart pisze...

Ależ ta frywolitka jest śliczna:) Pięknie to wygląda. Serdecznie pozdrawiam

Aneladgam pisze...

Faaaajne :)
Ja dziś wreszcie popełniłam swoje pierwsze frywolitkowe słupki, ale może na razie się wstrzymam z ich pokazywaniem :D

Aneladgam pisze...

Kinia, do konkursu serdecznie zapraszam, do końca marca trwa :))

kamysia pisze...

Kiniu, kolory niteczek przecudne! Zakochalam sie w nitce tej bardziej kolorowej od pierwszego rzutu oka.
Dzisiaj ide na poszukiwanie barwnikow ;)