wtorek, 9 marca 2010

Prezentowe zakładki


W sobotę wybrałam się do Warszawy na spotkanie prywatnego forum :0)
Przygotowałam na te okazję zakładki frywolitkowe, wzorowane na twórczości Teri Dusenbury.
Tak prezentują się wszystkie razem


Do każdej dołożyłam książeczkę "robótkową" :0)
Prezenty się spodobały, co mnie bardzo, bardzo cieszy.

Spotkanie było niesamowicie udane. Mogłybyśmy tak gadać i gadać bez końca o swoich pasjach :0)
Niestety, to co dobre szybko się kończy, ale w tym wypadku było to stanowczo za szybko :0(
Nie było to ani pierwsze, ani tym bardziej ostatnie nasze spotkanie, mam nadzieję, że następne już wkrótce :0)

8 komentarzy:

eda-1 pisze...

Zakładki są niesamowitej urody! Coś tak cudnego, nie mogło się nie spodobać! Wielkie brawa dla Ciebie, Kiniu!!!

Gwiazdka pisze...

Zakładki prześliczne, niespotykane :) Pierwszy tak widzę takie cudeńka :) Ostatnio dużo czytam i zauważyłam, że zakładeczki są niezastąpione :)
A i myślę, że takie spotkania też są jedyne w swoim rodzaju.
Serdeczne pozdrówka :*

kamala86 pisze...

Jakie cudowne....:) Może tez kiedyś uda mi się nauczyć frywolitki :) i w ogóle szydełkowania.

Pozdrawiam cieplutko :)

Dorota pisze...

Misterne, delikatne zakładki! Bardzo mi się podobają!

damar5 pisze...

Sliczne i oryginalne,wpadly mi w oko :)
Poz.Dana

Pysiula pisze...

Cudne wszystkie, ale moja najpiękniejsza - ta z fioletowymi serduszkami, cudna misterna robota. Z całego serca dziękuje nie tylko za podarki ale i za cudownie spędzony czas.
Buziaczki P.

pkela pisze...

Przepiękne wszystkie, ale jednak moja najładniejsza (tu mamy rozbieżność poglądów, bo każda obdarowana wyróżnia swoją) - moja czarna z czerwonym serduszkiem.
Ściskam mocno

Ata pisze...

Trafiłam do Ciebie z blogu Frezji. I chyba zostanę na dłużej, jeśli pozwolisz :-)