wtorek, 8 stycznia 2013

Postanowiłam


Postanowiłam, że wszelakie zaległości będę nadrabiać w przypadkowej kolejności, przeplatając z pracami bieżącymi, co bym sobie kolejnych zaległości nie zrobiła :O)
Dzisiaj praca robiona tuż przed wigilią.
Pozazdrościłam Gosi bombek dekorowanych wewnątrz. Zakupiłam wszelakie "gadżety", jednak jakoś mi do nich nie było po drodze.
Ale kiedy pani doktor mojej psiny powiedziała, że rano w wigilię mamy się jeszcze pokazać, nadarzyła się okazja, aby przynajmniej spróbować.
Powstała tylko jednak jedyna


Mój małżonek podsunął pomysł, aby w środku oprócz całego zimowego pejzażyku pojawiła się nasza Aurelka.
Ile ja się naszukałam odpowiedniego psiaka...i tak jest ciut za duża, ale już mniejszego nie znalazłam.
Mam nadzieję, że pani doktor się spodobała :O)
Bo mnie robienie tych bombek ogromnie ;O)

13 komentarzy:

tychna pisze...

Ale śliczna!

Kinga pisze...

Jaka fantastyczna!!!

Asiuk pisze...

świetna ta bombka :) Pani doktor na pewno była zadowolona

Pagatek pisze...

Jest cudna :)

Anna Leszczynska pisze...

cudna bombka
pozdrawiam

Katarzyna G pisze...

Napewno się spodobała bo jest przecudna :)

Jadzik pisze...

Fantastyczny pomysł. Jest śliczna...

Gazynia pisze...

Wow!!! Jakie cacuszko!!! Cudeńko!!!

Ja byłam pewna, że to nie piesio, ale biały niedźwiadek;)

yenulka pisze...

niesamowite:) jestem pod wrażeniem :)

Edyta Godzic pisze...

Bombka jest niesamowicie piękna! Na pewno sie spodobała! Cudo!

Mariola Wichrowska pisze...

Śliczna ! Bardzo mi się podoba :)

Chranna pisze...

Piękny krajobraz, no i ta psinka! Myślę, że pani doktor była zaskoczona takim podziękowaniem i na pewno oczarowana :)
Ja poszukiwałam latarni, ale niestety bezskutecznie...
Moja kula i cerkiew dalej czekają na swój dzień chwały :)

Elunia pisze...

jest nieziemska-bardzo mi sie spodobała