środa, 24 sierpnia 2011

Plotę i kręcę...


...frywolitkowe różyczki ;O)
Jakoś tak mi z nimi po drodze


Sądzę, że nie są ostatnimi :O)

19 komentarzy:

Karolina pisze...

ale ładniutkie :)

Asia pisze...

I super ci to wychodzi:))Sa sliczne!!Az Chcialoby sie miec takie u siebie:)))
Pozdrawiam Asia

Chranna pisze...

Ślicznie ufarbowane te niteczki, pięknie wyplecione i te kolorowe rybki tak dopasowałaś - wszystko to razem daje fantastyczny efekt. Radosne, jak letni dzionek :)

ANA pisze...

Ale ładniutkie!

anenia pisze...

achhhh jakie śliczne !!!

nasza.zuzia pisze...

Śliczne są ... nawet nie jestem w stanie powiedzieć, który kolor najbardziej mnie urzekł ...

Buziaki

barbaratoja pisze...

No i rób je jeżeli Ci to sprawia przyjemność, są śliczne;-0

Gazynia pisze...

śliczne są!

Ela pisze...

śliczne kolorki mają Twoje różyczki:)

lorena24 pisze...

PIĘKNE!!!

mamanicolki pisze...

o jej...... są extra:))

Magiczna Fabryka pisze...

Cudne!

Pysiula pisze...

No jak już zaczniesz pokazywać te swoje cudeńka to oczu oderwać nie można!

Aldona pisze...

są genialne :) od września zaczynam frywolenie, pozdrawiam :)

ann_margaret pisze...

Mam nadzieję, że nie ostatnie, bo wyglądają wspaniale!

donka66 pisze...

Jakie śliczne i delikatne!

piegucha pisze...

Bardzo ładne:) A gdzie kupiaś rybki? I czy jest szansa, ze pokazesz swoja poleczke na naparstki? Bardzo ladnie prosze:)
Pozdrawiam
Anka

Iskierka pisze...

Przepiękne:))))

Colorina pisze...

cudne:))