środa, 9 marca 2011

Walcząca z papierami


Jako, że o urodzinach Dorotki dowiedziałam się wczoraj, nie było czasu, aby na dzisiejszą okazję przygotować coś specjalnego.
Wyciągnęłam zatem akwarelki, stempelek Tildzi, papiery, kleje i inne dzindziboły i...walka się rozpoczęła.
Szczerze powiedziawszy nie wiem jakim wynikiem się zakończyła...
Chyba wygrałam, bo nawet jestem zadowolona z efektu...


Zdjęcia środka brak, więc  pewnie nie widać, że to karteczka na czekoladę :O)

15 komentarzy:

nasza.zuzia pisze...

No piękna ... czyli to ta wczorajsza walka? Ciekawe do której siedziałaś?

Colorina pisze...

bardzo podobają mi się te Twoje ,,dzindziboły"...uśmiałam się po pachy:)) a opakowanie na czekoladkę piękne!!! i to baaaardzo:))czekam na kolejne papierowe cuda...ale za Twoimi hafcikami też tęsknię:))

Mysia pisze...

Świetna rzecz ;o)

Ela pisze...

śliczna!:)

Pagatek pisze...

Sliczna...

eda-1 pisze...

Piękna! Te karteczki na czekolady szczególnie mi się podobają, ale jakoś nie mam odwagi spróbować:(

Aneladgam pisze...

"Dzindziboły", świetne określenie :D
Karteczka fantastyczna, a zawartość mmmmmmusiała być pyszna :)

Pysiula pisze...

Kiniu wygrałaś tę walkę przez nokaut! Piękna karteczka

Magiczna Fabryka pisze...

Wygrałaś z całą pewnością!

Ata pisze...

1:0 dla Ciebie ;-DD
Super!

Anonimowy pisze...

Kiniu ślicznie dziękuję za CUDNY prezent!!!
Byłam wczoraj naprawdę bardzo mile zaskoczona!

Ściskam Cię!

Dorota

Marina pisze...

Wygrałaś bezapelacyjnie:)

Aba pisze...

urocza i śliczna. Aż trudno mi uwierzyć że robiłaś ja w tak zwanej ostatniej chwili, bo wygląda na bardzo dopracowaną )

teczowechwile pisze...

karteczka niesamowita- mam słabosć do tych wzorków:)

Nerula pisze...

Piękna, jak cudnie pokolorowana, a ja nadal nie mam odwagi na spróbowanie prac ze stempelkami. Podziwiam Twój talent.