sobota, 15 stycznia 2011

Powrót do przeszłości


Wiele rzeczy w ostatnim czasie powstało, ale albo są gdzieś w trasie do miejsca przeznaczenia, albo jeszcze u mnie w drodze na pocztę lub też czekają, aż zadzwonię do odbiorcy :O)
Jednak przeglądając dzisiaj zdjęcia natknęłam się na jeszcze jedną rzecz, której nie pokazywałam...powrót do przeszłości jednak, aż tak odległy nie będzie...wracamy tylko do świąt...
Jeszcze jedna bombka frywolitkowa, która była robiona dla Ilonki


Motyw ten przypominał mi serduszka, a że Ilonka to bardzo bliska mi osoba, jakoś tak mi pasował :O)

środa, 12 stycznia 2011

Uśmiech losu


Dzień przed moimi urodzinami u Any odbyło się losowanie candy.
Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wygrałam :O)
Marzyło mi się dokładnie to, co wczoraj wyjęłam z koperty :O)

 
Aniu, dziękuję za wspaniałą nagrodę, ale jeszcze bardziej dziękuję Ci za to, że zaczynam wierzyć, iż ja też mogę wygrać :O) 

P.S. Dziękuję wszystkim którzy wysłali smsa na mojego bloga w konkursie Blog Roku 2010. Jeżeli jeszcze ktoś ma chęć, będzie mi niezmiernie miło :O)

wtorek, 11 stycznia 2011

Blog roku 2010


Jako, że się zgłosiłam do konkursu, to wypadałoby się zareklamować :O)
Od dzisiaj można oddawać swoje glosy na ulubione blogi.
SMSy wysyła się pod numer 7122
Jeżeli ktoś ma chęć oddać swój głos na mnie w treści wpisuje H00490 (H zero zero cztery dziewięć zero - wszystko bez spacji)
Będzie mi niezmiernie miło :O)
Koszt smsa to 1,23zł

Wreszcie na miejscu


Skończona w zasadzie w dniu, kiedy mała pojawiła się na świecie, ale dopiero teraz pojechała do niej.
Jako, że podążała za naszą zachodnią granicę wolałam nie wysyłać pocztą, a poczekać, aż ktoś ją zabierze osobiście. I tak w weekend trafiła wreszcie do Madzi :O)


Mam nadzieję, że się spodobała ;O)

niedziela, 9 stycznia 2011

Szmatki z jednoiglcowej szufladki


Jednoiglec szaleje. Szaleństwo jest ogromiaste, skoro chce rozdać takie cuda...


Ja w każdym razie stanęłam w kolejce, która już wcale krótka nie jest :O)
Może tym razem się uda ;O)

piątek, 7 stycznia 2011

Z okazji Nowego Roku


...też można kogoś obdarować, prawda?!
Ja przed świętami się nie wyrobiłam prawie z niczym, więc teraz powolutku nadrabiam zaległości.
Wiem, że dzisiaj przesyłka dotarła do Pysi, więc mogę pokazać, co zrobiłam dla mojej wspaniałej przyjaciółki, która zaraziła mnie fotografią


A kotek wskoczył sobie na okładkę kalendarza, żeby mogła notować terminy naszych wszelakich kursów, spotkań i innych ważnych spraw ;O)


Ale do kalendarza dołożyłam jeszcze kolczyki


Kiedy zobaczyłam te zawieszki u Anek od razu pomyślałam o kolczykach z nimi. Napisałam, więc do Ani z chęcią kupna...kolczyki do mnie trafiły błyskawicznie, natomiast "zapłata" poleci do niej, mam nadzieję, w poniedziałek :O)

środa, 5 stycznia 2011

Kolejny rok dopisuję


No cóż, młodsza już nie będę :O)
Ale ani mi nie żal, ani się nie wstydzę swojego wieku.
Mam ile mam i tyle ;O)
Z okazji mych urodzin zapraszam Was na torcik


Oczywiście robiony przez Dorotkę
Eh, ten mój Matiś zdolną będzie miał teściową :O)

Jeszcze przed Świętami przyszła do mnie przesyłka.
Kiedy zobaczyłam, że nadawcą jest Edytka nieco się zdziwiłam. Przecież dopiero co odebrałam od niej prezent świąteczny, w ramach naszej corocznej wymianki :O)
Jeszcze większe zdziwienie było, kiedy zobaczyłam, że to prezent właśnie z okazji moich urodzin :O)
Ale zdziwienie momentalnie przerodziła się w radość, a biorąc pod uwagę, ze byłam wtedy leżąca chorobowa, radość ta była wręcz niewyobrażalna.
No, ale jak można inaczej, jak dostaje się takie cudeńka
I jeszcze wszystko z moimi ukochanymi motylkami.

Edytko, siostro moja kochana, wielgachne dzięki raz jeszcze :O)

Dziękuję również wszystkim za życzenia mailowe, gadu-gadowe, smsowe i składane mi wszelkimi możliwymi sposobami.
To fantastyczne uczucie wiedzieć, że ktoś pamięta o dniu, który nie jest w kalendarzu zaznaczony na czerwono.

niedziela, 2 stycznia 2011

Gwiazdkowy prezent...


...dla mamy.
Spóźniony, a jakże, ale za to taki, którego mama sobie życzyła :O)
Malutkie pudełeczko

A w nim malutkie etui z malutkim hafcikiem i jeszcze mniejsza frywolitkowa zawieszka do komórki :O)

Jednym słowem mówią malutki prezent :O)

sobota, 1 stycznia 2011

Nadrabiam dalej....


"Wykończony" anioł z warsztatów ceramiki, w których brał udział mój Matik

Mieliśmy jeszcze jedną ozdobę świąteczną wykonaną przez naszego zerówkowicza

Ale to w dalszym ciągu nie koniec zaległości...

piątek, 31 grudnia 2010

Przewrotnie...


...a może nie?!
W końcu dzisiaj ostatni dzień roku, więc dobrze byłoby go zakończyć z mniejszymi zaległościami :O)
Dzisiaj zatem wracam jeszcze do Świąt i do karteczek, które powędrowały do wspaniałych kobitek


Z zaległości by było na razie tyle...
A teraz...


Wiem - to jest dla Was szok, 
że znowu mamy Nowy Rok! 
Niech będzie radosny, niech się zacznie mile, 
i niech Wam przyniesie same szczęśliwe chwile. 
Niech moje życzenia, spełnią się co do joty. 
Niech ominą Was kłopoty. 
Bóg da wszystko co potrzeba, poprowadzi wprost do nieba.

Do zobaczenia za rok :O)