środa, 11 stycznia 2012

TUSAL 2012 cz. 0


Czuję się przygotowana do styczniowego nowiu :O)
Pojemniczek gotowy


No i teraz uchylę rąbka tajemnicy dlaczego koliberek :O)
Motyle - to jest to co uwielbiam w każdej postaci, mam też możliwość podziwiać te owadzie śliczności na żywo, skradać się z aparatem i cieszyć jak dziecko, kiedy trafi się jakiś rzadki okaz.
Elfy - jestem miłośniczką fantasy i wszelkie stfory fantastyczne są mi bardzo bliskie, ale...pozostają tylko w mojej wyobraźni.
Kolibry - kocham te ptasiorki, są niesamowite, każde zdjęcie tego ptaszka wzbudza mój zachwyt, ale zobaczenie go na żywo, choć nie niemożliwe, pozostanie raczej tylko marzeniem.
A ja choć troszkę chciałam sobie to marzenie urzeczywistnić :O)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Zrobiłam sobie prezent


Urodzinowy, a co ;O)
Mogę chyba czasem zrobić coś dla siebie ;O)
Ufarbowałam sobie niteczki i machnęłam sobie ...okładkę na kalendarz


Hmmm, idealna to ona nie jest, ale patrząc na te zdjęcia to istny wręcz koszmar. Jakieś takie pofalowane to to wyszło. Cóż fotografa to ze mnie nigdy nie będzie :O)

niedziela, 8 stycznia 2012

Upominek TUSALowy


Niestety nie wywiązałam się z obowiązku publikacji zdjęć pojemniczka, przez co nie brałam udziału w losowaniu, jednak mimo wszystko chciałam dotrzymać obietnicy przygotowania TUSALowego upominku.
Na tę okoliczność przygotowałam dwa garnkołapacze.
Jeden dla zwyciężczyni, drugi dla organizatorki


Wybór pozostawiłam Cyber Julce i Alankowi, który to postawił na króliczka :O)

sobota, 7 stycznia 2012

Maleństwo


Ta zaległość jest chyba najstarsza, bo z początku grudnia :O)
Wtedy to, na prośbę koleżanki, robiłam maliznę straszną


Maleńka karteczka z pudełeczkiem i zawieszka serduszko :O)

piątek, 6 stycznia 2012

Okładki


Przed świętami powstały 3 okładki na kalendarze.
Jeden ciasteczkowy dla Dorotki


i dwa z sówkami, jako dodatek do stroików dla wychowawczyń Matika i Marusia



Jeszcze raz chciałam bardzo gorąco podziękować za wszystkie życzenia i masę ciepłych słów, które od Was otrzymałam.
Jest mi niezmiernie miło, że o mnie pamiętacie :O)

czwartek, 5 stycznia 2012

33


Ta liczba sprawiła, że od samego rana docierają do mnie zewsząd życzenia, dowody sympatii, pamięci o mojej skromnej osobie.
Bardzo, ale to bardzo dziękuję za wszystkie razem i za każde z osobna.
Zapraszam zatem na tort


na którym przysiadł elf motyli


o magicznych skrzydełkach


a te chwile magii oczywiście dzięki Dorotce
Zapewniam, że smakuje co najmniej tak dobrze, jak wygląda.

Dorcia - wielki buziol :O)

środa, 4 stycznia 2012

A to jeszcze raz


Przed Świętami na prośbę mojej teściowej powstała jeszcze jedna frywolitkowa bombka.
Taka sama jak dla Jasmin.
Stuningowanłam tylko do niej tekturowe pudełko :O)


Jak widać niewiele tych bombek było w tym roku. Ale zawsze coś :O)


Moja zwierzyna, która zazwyczaj jest bielusieńka i śliczna


podczas takiej zimy jaką mamy obecnie notorycznie wygląda tak


Na szczęście lubi się kąpać, bo inaczej to bym się chyba załamała :O)

wtorek, 3 stycznia 2012

Jeszcze nie koniec...


Ależ te święta u mnie długo trwają :O)
A w przypadku tej wymianki wręcz super długo, bo na dobrą sprawę zaczęła się jeszcze przed poprzednimi świętami.
Wtedy to zapytałam Jasmin czy nie zechciałaby wykonać dla mnie swoich cudnych, decupowanych bombek, z imionami moich chłopców.
Jasmin od razu powiedziała, że raczej nie uda jej się na tamte święta, ale jak będę chciała to na następne na pewno będę się mogła nimi już cieszyć.
A że mnie czas oczekiwania nie przeszkadzał, ustaliłyśmy mniej więcej co i jak :O)
Powiem tyle....na takie bombki mogłabym czekać i następnych parę lat


Asiu - jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, że zechciałaś poświęcić czas i przygotować te wspaniałe bombki dla moich chłopaków. Na choince wyglądają wspaniale. A chłopcy są zachwyceni. Ja z resztą również :O)

Zapłatą miały być również bombki, ale frywolitkowe :O)


I...trochę żałuję, że nie poczekałam z wysłaniem do czasu, aż przyjdą bombki od Jasmin, bo bym jeszcze trochę dorobiła.
Te moje takie skromniusieńkie przy tamtych.
Ale nadrobię na przyszłe święta :O)

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Świętowania ciąg dalszy


W dzisiejszym odcinku będzie zdjęciowo :O)
A to za sprawą Edy, z którą ponownie umówiłyśmy się na świąteczną wymiankę, choć chyba bardziej wygląda to jak przygotowywanie świątecznego upominku dla siostry :O)
W tym roku nieco opóźniłam wysyłkę, przez co nie udało mi się pochwalić niesamowitym prezentem, jakim mnie obdarowała Edytka, jeszcze przed Świętami.
Dostałam obłędny, patchworkowy komplecik, który od Świąt zdobi mój salon


Bieżnik


ocieplacz na dzbanek


koszyczek - u mnie na mandarynki, które pochłaniam w ilościach niezmierzonych


no i coś do czego zapałałam miłością wielką, zakochałam się po prostu od pierwszego wejrzenia
...reniferek na biegunach


Chłopcy dostali wielką, patchworkową skarpetę wypełnioną słodyczami, a mąż naleweczki domowego wyrobu Edyty, do zdjęcia załapała się niestety tylko skarpeta ;O) nie udało im się jej skonsumować, za to próbowali przymierzać ;O)


Edytko - jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękuję, prezenty są cudowne, jestem nimi zachwycona, reniferek skradł na dobre moje serce, a patchworkowy komplecik służy mi też za wzór, jak należy szyć :O) Może kiedyś się tak naumiem ;O)

A co ja przygotowałam...
Pamiętacie ten sampler?!
Haftowany był z myślą właśnie o Edzie, bo wiem jak lubi samplery, pomysł na wykorzystanie był od razu, gorzej z jego realizacją....
Wymyśliłam sobie zrobić kartonażowe pudełko na przybory hafciarskie. Taaa...moje pomysły...wymyślić sobie to raz, ale wprowadzić te swoje wymysły w czyn...
Pierwszy raz z kartonażem, w każdym bądź razie, mam za sobą.
Efekt?
No cóż, cud to nie jest, wiem gdzie popełniłam błędy, ale na poprawki czasu już nie było


Do pudełka przygotowałam jeszcze hafciarski komplecik


Dla męża Edytki powstała okładka na kalendarz


Były jeszcze upominki dla dzieci, a zamiast zawieszek do prezentów powstały domki z inicjałami...ale na zdjęcie się nie załapały, bo szyłam je dosłownie na 5 minut przed pakowaniem całości i wyjściem na pocztę ;O)
A teraz pozostaje mi tylko czekać na kolejną naszą świąteczną wymiankę :O)

niedziela, 1 stycznia 2012

Candy dla przyszłych Panien Młodych...


dla ich mam, przyjaciółek, sióstr ;O)
Dzisiejsza data jest szczególna, jest początkiem czegoś nowego, daje nam nadzieję na lepsze jutro...
chyba podobnie jak ślub :O)
Dlatego też na dobry początek roku chciałam oddać w Wasze ręce egzemplarz "Notatnika Panny Młodej".
W tym roku będzie 12 lat jak jestem szczęśliwą mężatką i trochę żałuję, że nie miałam podobnego, kiedy organizowałam własny ślub.
Notatnik może być wspaniałym, niebanalnym i przydatnym prezentem dla planujących ten wyjątkowy dzień.
Wszelkich szczegółów na temat notatnika dowiecie się ze STRONY oraz na FACEBOOKu.
Losowanie przeprowadzę 14.02. - w kolejnym szczególnym dniu dla zakochanych :O)


A teraz trochę o zasadach:
  1.  Chętnych proszę o pozostawienie komentarza pod tym wpisem.
  2. Osoby posiadające bloga proszę o umieszczenie informacji u siebie - w dowolny sposób: post, zdjęcie, bądź link na bocznej szpalcie.
  3. Zgłoszenia przyjmuję do dnia 13.02. do godz. 23.59
  4. W dniu 14.02. za pomocą randoma przeprowadzę losowanie i poinformuję na blogu o jego wynikach.
Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam :O)