poniedziałek, 28 lutego 2011
Refleks...
...to ja mam wprost szachisty.
Dzisiaj kolejny poniedziałek, kolejne warsztaty, a ja zgubiłam gdzieś efekty poprzednich :O)
Wreszcie udało mi się coś skończyć, choć myślałam, że i tym razem zacznę i pójdzie w kąt.
Ale nie, tym razem wykonałam to co sobie założyłam
Był robiony z myślą ozdobienia szyi, ale równie dobrze można go przewiązać w pasie :O)
Etykiety:
filcowanie
środa, 23 lutego 2011
Iście po królewsku...
...zostałam obdarowana przez moja kochaną Anię.
Ta niesamowita kobieta przysłała mi takie cuda, o których nawet bym nie zamarzyła...
Żadne słowa nie wyrażą mojego zachwytu, ani tym bardziej mojej wdzięczności.
Serweta jest niesamowita....a dla mnie tym bardziej cenna, bo wiem ile czasu Ania musiała jej poświęcić, żeby ją dla mnie wykonać...
Hardanger ma jednak jeszcze jeden ukryty walor...dzięki niemu się poznałyśmy :O)
Aniu - dziękuję raz jeszcze :O)
Etykiety:
prezenty
wtorek, 22 lutego 2011
Odgapiłam...
...atomowy wisior wzoru Marilee.
Nie jest pewnie identyczny, jak jej, bo wzorowałam się na zdjęciu.
Mnie wyszedł taki
Z dodatkiem kryształków swarovskiego, niteczka aida 20 mojego kolorowania :O)
Nie będzie to na pewno ostatni taki wisior.
Etykiety:
frywolitkowe
poniedziałek, 21 lutego 2011
Próbuję dalej...
Jeszcze się nie poddaję w dziedzinie scrapu :O)
Zrobiłam karteczkę według mapki z wyzwania nr 142 na Friday Sketchers
Waham się jednak, czy ten mój wytwór w ogóle tam zgłaszać :O)
Etykiety:
scrap
wtorek, 15 lutego 2011
Zimowy misior :o)
Nie, nie zdradzam tajemnicy "Zimowej wymianki". Tej szczegóły pokażę dopiero 8 marca, tak jak to zostało odgórnie nakazane :O)
Ale też o prezencie dzisiaj...urodzinowym
Dotarła na czas do siostry mojej kochanej Pysi :O)
Etykiety:
szycie
poniedziałek, 14 lutego 2011
Walentynkowo
Oj, jakże miło mi się dzisiaj dzień zaczął.
Listonosz dostarczył mi fantastyczne Walentynki :O)
Prześliczną karteczkę od Ilonki
I paczuchę od Coloriny, z której wyciągnęłam takie cuda, cudeńka
Ale i koniec dnia był wspaniały.
Po pierwsze dlatego, że na warsztatach towarzyszyła mi moja przesympatyczna sąsiadka Mysia.
Tak, tak, teraz sąsiadów, mieszkających trzy domy dalej to się przez internet poznaje :O)
Tam też spotkała mnie jeszcze jedna niespodzianka...
Kiedy powiedziałam Joli, że nieziemsko podoba mi sie jej naszyjnik, ta niesamowita kobietka ściągnęła go z sobie z szyji i zawiesiła na mojej.
Teraz paraduję w takich cudownych kwiatuszkach
Dziewczyny powiem po prostu DZIĘKUJĘ!!!! Bo i tak cokolwiek bym nie napisała będzie to stanowczo za mało.
A w sobotę świętowaliśmy urodziny mojego pierworodnego.
Oczywiście obowiązkowo torcik
Znów mieliśmy okazję podziwiać talenty artystyczne, jak i kulinarne Dorotki :O)
Etykiety:
prezenty
niedziela, 13 lutego 2011
Znów zostałam zmobilizowana
Od dawna myślałam, aby podziękować w jakiś sposób osobom, które do mnie zaglądają i zostawiają tyle ciepłych słów.
Rozważałam różne wersje...poprzednia z niezamieszczaniem informacji o mojej niespodziance nie poskutkowała. I tak na liście znalazły się osoby całkowicie mi nieznajome...
Na szczęście z pomocą przyszła Aneladgam.
Tak bardzo spodobała mi się jej wersja "candy", że postanowiłam "skopiować"...mam nadzieję, że nie naruszam praw autorskich ;O)
Wzięłam się za podliczanie "głosów".
Podium postanowiłam jednak nieco zmodyfikować...
Wśród osób najczęściej komentujących znalazły się osoby, które są mi bardzo bliskie, z którymi mam w zasadzie stały kontakt...dlatego postanowiłam, że nie będę brała ich pod uwagę...
Wiem, że nie będą mi miały tego za złe, bo i tak jakąś niespodzianką je uraczę :O)
W kolejności alfabetycznej są to:
Ania
Colorina
Eda
Pysia
Natomiast osobami, które teraz chciałabym nagrodzić...w zasadzie nie nagrodzić, a podziękować są:
Magiczna fabryka
Aneladgam
Gazynia
W kwestii upominków pozostanę przy prototypie :O)
Czekam na sygnał co mam dla Was przygotować :O)
Etykiety:
zabawy
piątek, 11 lutego 2011
Ostatni
Długo musiał czekać, aż się za niego zabiorę.
Kiedy już się wzięłam, wcale lepiej nie było. Wyjątkowo długo mi się go haftowało, ale wreszcie wczoraj pojechał wraz z jedenastoma swoimi kolegami do swojej właścicielki
A oto i ten, który spędzał mi sen z powiek od listopada bodajże ;O)
I cała "12" w komplecie
W ramach przeprosin za zwłokę, wykonałam dla Ani malutkie kolczyki frywolitkowe
Mam nadzieję, że się spodobają i łaskawszym okiem spojrzy na to moje opóźnienie :O)
Etykiety:
frywolitka,
haft,
RR
czwartek, 10 lutego 2011
Przy okazji...
Nie ma to jak zostać zmobilizowanym przez siostrę.
Skoro Eda mogła wyczarować "przy okazji" przepiękne podkładki z serduszkami, ja też tak bez powodu postanowiłam coś uszyć :O)
Od dawna za mną chodziły, aż wreszcie się doczekały
Owce dwie gotowe :O)
EDIT: zapomniałam napisać, że pomysł nie mój. Podpatrzony gdzieś w necie :O)
Etykiety:
szycie
niedziela, 6 lutego 2011
Pracowita niedziela
O zaproszeniach ślubnych dla szwagra pisałam jeszcze na starym blogu. Od tego czasu jednak wzrosła ilość zaproszeń, jak i zmieniła się koncepcja wizualna :O)
Też przez to, że odkrywam scrapową stronę mojej duszy :O)
Już jakiś czas temu było wiadome, że wszystkie zaproszenia nie będą haftowane...w ilości 60 sztuk, mimo szczerych chęci, sama bym nie dała rady.
Za radą Aneladgam (co prawda gusta i plany się nie zmieniły ;O)) stanęło na skanie gotowego haftu i zabawa w klejenie.
Dzisiaj "Młodzi" przybyli z odsieczą...w zasadzie odsiecz liczyła sztuk 3...(Ula, wielkie dzięki za nieocenioną pomoc :O)) i wykonaliśmy prawie całą potrzebną ilość
W zasadzie każde jest inne, niepowtarzalne, a przykładowo wyglądają tak
Teraz pozostało tylko oprawić hafty :O)
Etykiety:
scrap
sobota, 5 lutego 2011
Ufff...oprawiłam...
Oj, trwała ta oprawa, trwała...ale wreszcie jest :O)
Choć do euforii to mi raczej daleko...
Zdjęcie paskudne, ale robione przed momentem...
No to teraz ciocia może już jechać odwiedzić Justynkę :O)
Etykiety:
szycie
czwartek, 3 lutego 2011
Dałam plamę...
....i to taką, że ze wstydu powinnam się schować na długie miesiące...o ile nie lata.
Nie wiem dlaczego nie pochwaliłam się do tej pory upominkiem konkursowym od Aneladgam.
Tym bardziej, że jest to rzecz, która na co dzień mi towarzyszy...
Mianowicie przecudnej urody chustecznik z motylkami i monogram...który jak widać po karteczce dotarł jeszcze przed świętami :O)
Wstyd i hańba...
Magduś mam nadzieję, że mi to wybaczysz....z resztą nie tylko to...
Etykiety:
prezenty
środa, 2 lutego 2011
Podaj dalej
Miałam się już nigdzie nie zapisywać. Roboty mam i tak, aż nadto ;O)
No ale co było robić, jak Grażynka tak kusiła :O)
Tym samym zgodnie z zasadami ogłaszam zabawę też u siebie.
ZASADY :
- Musisz posiadać bloga.
- Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz, w którym wyrażą chęć wzięcia udziału w zabawie, otrzymają ode mnie mały ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.
- Osoba zgłaszająca się organizuje taką samą zabawę u siebie i tym samym daje szansę trzem osobom na prezent wykonany przez siebie.
- Każdy blogowicz może 3 razy uczestniczyć w takiej zabawie.
Znajdą się 3 osoby, które miały by chęć otrzymać jakiś mój "wytworek"??
Etykiety:
zabawy
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























