Kiedy zobaczyłam jegomościa u Jasmin nie mogłam przejśc obok niego obojętnie.
Mimo swojego "wychudzonego" ogona wyglądał niebywale dostojnie :o)
Ufarbowałam odpowiednią ilość aidy i mogę się nim już cieszyć :o)
Paw wylądował na okładce mojego "szkolnego" notesu. Jako, że jestem w trójkach klasowych moich dwóch synów (trzeci jeszcze się nie szkoli ;o)) notatnik często mi towarzyszy.
To jedna z niewielu rzeczy jakie zrobiłam dla SIEBIE
Mam nadzieję, że razem będziemy się ładnie prezentować :o)





























