piątek, 3 grudnia 2010

Zimowo i u mnie :O)


Zaraz zostanę zlinczowana, ale...ja bardzo lubię taka pogodę. Lubię zimę śnieżną i mroźną.
I niech mnie ktoś nie zrozumie źle...nie, nie zza szyby, siedząc w ciepełku.
Otóż ja częściej wychodzę na pole (tak, tak na pole - w Krakowie, jak i chyba w całej małopolsce, właśnie tu wychodzimy :O)) właśnie w taką pogodę.
Nie przeszkadza mi brodzenie przez zaspy, machanie łopatą, pomaganie w pchaniu samochodu komuś, kto akurat wjechał na naszą rozkopaną ulicę i się zakopał, skrobanie rano szyby własnego samochodu, zmaganie się z nieodśnieżoną ulicą w drodze do szkoły ze średnim...
Naprawdę o wiele bardziej czuję się zmęczona i zniechęcona do wszystkiego w lecie....nienawidzę upałów!!!! Po stokroć ich nienawidzę.
Czuję się wtedy ospała, nie mam ochoty na nic...i nikt i nic mnie nie przekona, że zimą jest źle.
Do tego jeszcze takie widoki


Teraz znowu sypie śnieg :O)
Mam tylko nadzieję, że wytrzyma przynajmniej do świąt....

W kwestii robótkowej dzieje się wiele...bardzo wiele...ale nic, absolutnie nic nie mogę pokazać.
Ale już niedługo pokażę sporo z mojej twórczości własnej :O)
Poczekacie?

18 komentarzy:

sabinka.t1 pisze...

Ha! a ja kocham wiosnę , zimę chyba tylko za to ,ze jest za oknem , kiedy ja nie muszę !!! nigdzie wychodzić :O)

Colorina pisze...

ja lubię wszystkie pory roku,każda ma swój niepowtarzalny urok:))
z tym czekaniem na Twoje prace to ciężka sprawa...ale chyba jakoś damy radę:)))
zdjęcia piękne...może jutro lub w niedzielę uda mi się wybrać na jakąś sesję foto w plener bo jest tak cudnie:))tylko trochę słonka by się przydało:))
zaczynam już tesknić za Twoimi pracami:))

Pagatek pisze...

Ja rowniez uwielbiam zime, niestety teraz mieszkam tam gdzie snieg sypie raz do roku, jesli w ogole raczy spasc :(. Zazdroszcze i jeszcze raz zadroszcze tych pieknych widokow :)

Pozdrawiam

Pysiula pisze...

Kiniu, widoki masz cudne:) a zdjęcia przepiękne:) poproszę więcej takich ...:) w końcu to też Twoje prace...

Edi pisze...

Zdjęcia ech! Ja, niestety, zdecydowanie wolę upały, ciepło, dużo ,dużo słońca i światła dużo. Ale takie widoki jak na Twoich zdjęciach są przepiękne...ale jak zima, to dla mnie tylko w górach.

tayton pisze...

Witaj Drobinko! Ja tak nieśmiało.... też uwielbiam zimę.

Aneladgam pisze...

Ja najmniej lubię schyłek lata i początek jesieni. Zawsze mi wtedy strasznie smutno, że wakacje się kończą :) A ostatnio ze zdziwieniem odkryłam, że wyjście z dwójką dzieciaków na śnieg to sama przyjemność!

nasza.zuzia pisze...

Biała, śnieżna zima - to jest to ;)

Aploch pisze...

Witaj Siostro :) A jednak kilka nas zakamuflowanych zimoholiczek jest na świecie :D
Czekam na zapowiedziane prace tymczasem zachwycając się śniegiem :)

elishafciarka pisze...

Ja podobnie jak colorina lubię wszystkie pory roku. Mam tak jednak od niedawna ;-) Taka zima jak teraz czy w zeszłym roku jest piękna.

SZTUKA SPLOTU pisze...

Wszystko jest cudownym darem, zima też!!! I letnie ospałe popołudnia, i wiosenne odurzenie, i jesienna nostalgia ... Wszystko jest cudem. Jestem szczęśliwa, że żyję w klimacie, gdzie ciągle coś się dzieje, żadnej monotonii, a świat przez zmianę pór roku nieustannie do mnie mówi. Ważne i mądre rzeczy mówi...
Na cuda, które są dziełem Twoich drobnych rączek, też czekam... bardzo czekam :)

SZTUKA SPLOTU pisze...

Zauważyłam jeszcze, że zimą, która ze względu na swoją surowość jest pewnym wyzwaniem, budzi w ludziach więcej dobra, wzajemnej życzliwości i choćby z tego powodu NIECH ŻYJE ZIMA :) A wszystkim narzekaczom mówię: pokochajcie życie, moi Drodzy :)

chmurka pisze...

Mi też zima nie przeszkadza, a śnieżne krajobrazy bardzo mnie urzekają i też nienawidzę upałów, wychodzę z takiego założenia, że przed mrozem można się ochronić a przed upałem nie.
Zdjęcia zimowe przepiękne.
Aha i ja też wychodzę na pole ;)

pkela pisze...

Jak wiesz, ja też kocham zimę i się z tym nie kryję:)
U nas wychodzi się "na dwór" i na dworze jest cudnie!

Wanilia pisze...

Ja też jestem jak najbardziej za, upały są okrutne, a zimą to można na narty/deskę pojechać nawet. Dobrze, że po latach śnieżnej posuchy normalna zima wraca.

A we Wrocławiu wychodzi się "na dwór", ja zaś przez męża z Rzeszowa się przyzwyczaiłam do "pola" i wrocławianie patrzą na mnie z rozbawieniem :D

Pozdrawiam

Dorota pisze...

Poczekamy, poczekamy :) choć ogromna ciekawość mnie zżera co
pięknego poczyniłaś :)

Ilona pisze...

To ja jak widać jestem w mniejszości, bo nie cierpię zimy.
Jak sobie pomyśle,że przy odśnieżaniu samochodu śnieg będzie mi się sypał do rekawów to już mi się zimno robi. I to ubieranie się na cebulkę,że ruszać się nie można, to brrr jak żle jest zimą.
Piękna to ona jest na zdjęciach lub oglądana przeż okno z cieplutkiego domku:)
A tak sobie myślałam dzisiaj jakie to szaleństwo będzie na Twoim blogu w okolicy Świat kiedy będziemy podziwiać te wszystkie cudne prace przez Ciebie wykonane :)
Siedzę i myślę co to będzie?

Pozdrawiam cieplutko z zaśnieżonej 100licy

Aguś pisze...

Dokładnie, zima jest piękna :D Próbuję do tego przekonać ludzi w koło i jakoś tak dziwnie na mnie patrzą kiedy kolejny raz cieszę się, że sypie śnieg :D Bo zima jest piękna jak jest biało - a nie jak jest chlapa :p
A w ogóle to wszystkie pory roku są piękne :))
I u mnie też się wychodzi na pole :D
Piękne zdjęcia ;]
Pozdrawiam :*