czwartek, 23 września 2010
Sprawy ważne i mniej ważne
Sprawą ważną, nawet bardzo ważną, jest zbliżający się różowy tydzień (11-18.X.), do którego chciałam wszystkich bardzo serdecznie zaprosić. O szczegółach możecie przeczytać u Charlotte
W zeszłym roku wyszło jakoś tak, że nie wyrobiłam się z czasem i nic różowego nie powstało...co dziwi tym bardziej, że róż i fiolet to moje ulubione kolory...
W tym roku postanowiłam to naprawić.
Ja będę ambasadorem akcji, a Wy???
Natomiast sprawą mniej ważną, powiedziałabym wręcz błahą, jest to, że mój blog zbliża się do pewnej okrągłej liczby...
Mianowicie do 1000 komentarza.
Do tej liczby jednak jeszcze trochę brakuje...ale już teraz chcę zakomunikować, że osoba, która umieści komentarz pod tym numerem otrzyma ode mnie upominek.
A co nim będzie....a nie powiem....niech będzie niespodzianka...
Może tak być??
Etykiety:
inne
środa, 22 września 2010
Lawendowa wymianka - wielki finał :o)
Dzisiaj mamy 22 września, a więc pora pochwalić się otrzymanymi upominkami, jak i zaprezentować to co sami wykonaliśmy w ramach Lawendowej wymianki
Ja swój upominek otrzymałam 17 września.
Z koperty wyciągnęłam pakuneczek
A w nim takie cukieraski
Wśród nich była cudna haftowana zawieszka
Ja niespodziankę przygotowywałam dla Coloriny, jeżeli chcecie wiedzieć, czy się spodobało musicie do niej zaglądnąć.
Ja tylko pokażę co przygotowałam na tę okoliczność
Chciałam jeszcze bardzo serdecznie podziękować Moteczkowi za zorganizowanie calej zabawy. Włożyłą w nią niesamowicie dużo praca, a jeszcze więcej serca.
Marysiu - bardzo, bardzo dziękuję!
Etykiety:
wymianki
wtorek, 21 września 2010
Historia drugiego fartuszka
W zasadzie to pierwszego, ale musiał z prezentcją nieco poczekać, bo to on był tajnym projektem, do którego haftowałam kotki M.Sherry ;o)
Był przygotowywany na specjalną okazję dla blogowej przyjaciółki Pkeli
Jeden kocur trafił na kieszonke fartuszka
Drugi na rękawicę
A tak wyglądał cały upominek
Dopiero przy fotografowaniu zorientowałam się, że paski na kieszonce idą w poprzek a nie wzdłuż ;o)
Ale chyba nie wygląda to źle?!
Etykiety:
szycie
poniedziałek, 20 września 2010
Kwietniowy kotek RR
Skończyłam przedostatniego już kociaka.
Zaczynam powolutku odczuwać ulgę.
Strasznie mnie już męczą i gdyby nie to, że praca nad innymi haftami w dalszym ciągu sprawia mi radość, to bym pomyślała, że mi się haftowanie znudziło ;o)
Tak prezentuje się kocurek
I prawie gotowy kalendarz Ewy
Jeszcze tyko jeden ;o)
niedziela, 19 września 2010
Aaa kotki dwa...
No może nie aaa, bo to kuchenne kotki :o)
Powstały jakiś czas temu do pewnego projektu
A cały projek już wkrótce :o)
Etykiety:
haft
sobota, 18 września 2010
Warsztatowy kwiat
W środę znów spędziłam wieczór w przemiłym towarzystwie uczestniczek warsztatów.
Tym razem zajmowałyśmy się filcowaniem. Tyle razy już było, a jakoś dalej nie jestem znuszona tym zajęciem ;o)
Do domu wróciłam z kwiatuszkiem, który sobie stoi na komódce pod telewizorkiem :o)
Za tydzień ciąg dalszy filcowych przygód :o)
Etykiety:
filcowanie,
warsztaty
środa, 15 września 2010
Jak to z zerówkowiczem bywa...
Mój synuś oznajmił wczoraj po powrocie ze szkoły, że potrzebuje na dzień jutrzejszy do szkoły fartuszek, bo mają malować farbami.
Trzeba było więc coś wykombinować.
Szybkie poszukiwania jakiegoś alfabetu, skrócenie imienia do minimum, a potem do północy siedzenie przy maszynie i żelazku ;o)
Efektem czego jest takie "dzieło"
A dzisiaj wrócił i oznajmił, że ...nie malowali farbami ;o)
Chciałam też Was zachęcić do pomocy Kubusiowi
Kilka moich wytworów trafiło na jego aukcje
Może ktoś miałby ochotę nabyć którąś z tych rzeczy, albo też wykonać coś samemu i mu podarować?!
czwartek, 9 września 2010
Wczoraj i dziś
Rozpoczął się wrzesień, więc rozpoczęły się też środowe warsztaty :o)
Wczorajszy wieczór spędziłyśmy nad tiulowymi produktami.
Mnie udało się zrobić broszkę oraz kolczyki
A dzisiaj...a dzisiaj znowu króliki tildowe - Antoni i Antonina Poziomkowie :o)
W między czasie powstaje troszkę innych rzeczy, takich jak podaj dalejowe niespodzianki czy upominek lawendowy, który już nawet dotarł do adresatki, ale co, komu i czy się podobało, będę mogła przedstawić dopiero 22 września ;o)
środa, 1 września 2010
Nie dają mi spokoju...
To chyba naprawdę uzależnienie, gdyż pomimo totalnego zniechęcenia do jakichkolwiek robótek jego udało się zrobić.
Przedstawiam anioła-śpiocha nr 2 o imieniu Maciuś
Misz-masz wzorów z Robin's Patchwork
Uwielbiam ten sklep i te tkaniny :o)
Dzisiaj tak się wkurzyłam na serwisa Asusa, że gdyby rozmowa była twarzą w twarz, a nie przez telefon to chyba bym ich opluła.
Oddałam netbooka do naprawy 11-go sierpnia, facet kazał mi wymienić wszelakie rzeczy, który się z nim działy przez okres użytkowania. No to powiedziałam jakie miałam zastrzeżenia.
Zbliżał się termin, kiedy to powinnam dostać naprawiony sprzęt.
Zadzwonili więc do mnie dzisiaj informując łaskawie, że odmówiono mi naprawy gwarancyjnej mojego netbooka, gdyż według nich sprzęt nosi ślady zalania cieczą....a wiem, że nic takiego nie miało miejsca...teraz chcą jakieś pieniądze za diagnozę i przesyłkę, które ewentualnie mi odliczą od kwoty jaką bym musiała zapłacić za naprawę, bo o bezpłatnej-gwarancyjnej ponoć nie ma mowy...
Jutro dzwonię bezpośrednio do tych co to taką usterkę stwierdzili i jeżeli dalej będą twierdzić, że jest zalany to chyba zgłoszę sprawę do Federacji Konsumentów.
Bo nerw mnie taki złapał, że ....
czwartek, 26 sierpnia 2010
Też tildowy...
Dzisiaj dalej szyciowo.
Tym razem powstał Aniołek Śpioch o imieniu Boguś :o)
Zrobiony specjalnie dla mojego Tatula
Szmatki z Robinka
Wreszcie odważyłam się ich użyć, a jesienne klimaty do śpiocha bardzo mi spasowały.
Toż w końcu jesień tuż tuż i czas najwyższy układać się do snu ;o)
Aniołek powstał dzięki nieocenionej pomocy Edy.
Jak widać nawet przez telefon potrafi zdziałać cuda :o)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























